0048 510 072 053
W starożytnych traktatach jako podstawę treningu wymienia się jogiczne procesy oczyszczająco-terapeutyczne. Mówi się o nich jako o czynnościach związanych z oczyszczaniem na poziomie ciała, które są kluczowe,  w połączeniu z odpowiednią dietą i asanami, w osiągnięciu równowagi w ciele, a co za tym idzie  osiągnięciu pełnego zdrowia. Powstaje więc pytanie : czy w obecnych czasach można praktykować klasyczną Hatha Jogę bez tych jogicznych metod oczyszczania? Dlaczego te procesy są praktycznie nie znane na zachodzie?

 

Zacznę od prostego twierdzenia: nasz organizm jest całością. Całością, w której wszystkie poszczególne części są ściśle ze sobą powiązane. Nie od dziś wiadomo, że czynnikami stojącymi nam na przeszkodzie, w drodze do osiągnięcia pełnego zdrowia, mogą być szkodliwości cywilizacyjne. Tymi, którym tak powszechnie podlegamy są np. nieprawidłowe odżywianie, intoksykacja, brak aktywności fizycznej, zakłócenia snu, stres czy wadliwe nawyki i nałogi.

O tym, że podstawą do zachowania zdrowia jest prawidłowe i sprawne przetwarzanie, wchłanianie i wydalanie pożywienia jogini wiedzieli już tysiące lat temu bez laboratoryjnych badań i wywodów naukowców. W tej kwestii nic się nie zmieniło, aspekty te są bardzo istotne również dziś. Zmieniła się natomiast żywność, dlatego biorąc pod uwagę czasy w jakich przyszło nam żyć, myślę że powinniśmy zwracać szczególną uwagę na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu.

Obecnie mamy do czynienia z żywnością wysoce przetworzoną. Mechanizacja rolnictwa, powstanie ogromnych koncernów spożywczych, konserwanty, barwniki i utwardzacze sprawiły, że jakość pożywienia całkowicie się zmieniła w bardzo krótkim czasie. Jedzenie w przeciągu 50 lat zupełnie się przeobraziło, większość produktów dostępnych w sklepach wyposażona jest w całą gamę sztucznych substancji, do których samoistnego usuwania nasz organizm nie zdołał się jeszcze przyzwyczaić. Z pewnością potrzeba więcej niż 50 lat aby wykształcić sobie odpowiednie mechanizmy obronne, dlatego te zmiany tak negatywnie odbijają się na naszym zdrowiu. Choroby cywilizacyjne takie jak miażdżyca, cukrzyca, zawały, alergie czy nowotwory pojawiły się wraz ze zmianami w ludzkim jadłospisie. Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na taki stan rzeczy?

Pewne przekonania na temat jogi wynikające z naszych uwarunkowań kulturowych często ograniczają nas do myślenia o jodze jako aktywności fizycznej związanej jedynie z praktyką asan i pracą z oddechem. Tymczasem joga ma do zaproponowania dużo więcej. Jogiczna dieta kładzie duży nacisk na możliwie naturalny stan pokarmów, świeże i nieprzetworzone składniki, tzw. pożywienie satwiczne. Zasadniczym celem jest utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej przy uwzględnieniu różnic osobniczych każdego człowieka takich jak np. indywidualne dolegliwości. Nasze dobre samopoczucie i zdrowie ściśle zależy, nie tylko od jakości jedzenia, ale też od tego jak sprawnie nasz system trawienny jest w stanie dostarczyć organizmowi składników odżywczych. Dobrze strawiony pokarm zasila nasze ciało i zachodzące w nim procesy.

O konieczności usuwania nadmiaru śluzu czy złogów  wiedziano już dawno temu. Obecnie też stosuje się pewne mechaniczne techniki oczyszczania, które w środowisku medycznym spotykają się zarówno z aprobatą jak i dezaprobatą.

Przyjrzyjmy się jakie są metody proponowane i praktykowane w jodze klasycznej i zastanówmy się, czy któreś z nich praktykowane są dziś na zachodzie.

Praktyki jogicznego oczyszczania opisane są w starożytnych traktatach, m.in. w „Hatha Joga Pradhipika”  i określane są jako metody lecznicze. W sanskrycie nazywane są Shatkarmas lub Shatkriyas . Składają się z różnych zabiegów higienicznych i aklimatyzacyjnych, dotyczących oczyszczani nosa i gardła, żołądka, jelita cienkiego oraz jelita grubego. Metodami tymi są: Neti , Dhauti, Nauli, Basti (Vasti), Kapālabhāti oraz Trātaka.

Przy higienie NOSA i GARDŁA, za czynniki szczególnie szkodliwe uznaje się zmianę temperatury i ciśnienia, wilgotność i obecność kurzu w powietrzu. Błona śluzowa ulega podrażnieniu, następuje reakcja organizmu, który zmierza do usunięcia czynnika szkodliwego, poprzez kichanie czy nadmierne wydzielanie śluzu. Aby temu zapobiec należy przystosować błonę śluzową do tych czynników, co osiąga się stosując zabiegi zwane Neti i Kapālabhāti.

Neti oznacza zarówno oczyszczanie wodą, jak również mechaniczny masaż błony śluzowej nosa. W zabiegach polegających na płukaniu nosa, stosuje się solanki o zmiennym stężeniu i temperaturze. Celem jest nie tylko oczyszczenie nosa, ale także zahartowanie błony śluzowej na zmiany temperatury i ciśnienia otaczającego powietrza. Jeśli chodzi o masaże, klasyczny sposób mówił o stosowaniu taśm bawełnianych, które zanużano w gorącym wosku pszczelim, a następnie chłodzono, by taśma zmieniła się w giętki pręt. Tak usztywnioną taśmę wprowadza się przez jeden z otworów do jamy nosowej i wyciąga się ją przez jamę ustną. Obecnie do tego celu można użyć zwykłych cewników o różnych grubościach. Zabieg ten uodpornia błonę śluzową nosa na mechaniczne działanie pyłu.

Kapālabhāti jest to oczyszczanie nosa i zatok przynosowych prądem powietrza. Metoda ta różni się od ogólnie przyjętego oczyszczania nosa za pomocą chusteczki, gdyż uważa się, że sposób ten jest przyczyną powikłań w przebiegu przewlekłego nieżytu nosa lub zatok bo zaciśnięcie nosa powoduje, że pod wpływem ciśnienia wstecznego zawartość jamy nosowej przedostaje się do zatok, co powoduje stan zapalny. Dlatego metoda Kapālabhāti polega na wielokrotnym wydychaniu powietrza bez powodowania wzmożonego ciśnienia. Wykonywane są szybkie wydechy przy jednoczesnym kurczeniu mięśni brzucha. Jamę nosową poddaje się działamiu silnego strumienia powietrza, które wytwarza zmniejszone ciśnienia w całej jamie nosowej i ujściach zatok przynosowych, co prowadzi do usunięcia wydzieliny.

W systemie jogi istnieje kilka metod, które mają korzystny wpływ na pracę ŻOŁĄDKA. Praktyka Dhauti obejmuje obmywanie całego ciała, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Kąpiel zewnętrzna jest naszą codzienną praktyką i z pewnością słyszeliśmy o korzyściach kąpieli na przemian zimną i ciepłą wodą co poprawia krążenie. Co zatem obejmuje kąpiel wewnętrzna? Wyróżnia się cztery ćwiczenia wewnętrznego płukania żołądka: płukanie za pomocą rurki, oczyszczanie żołądka i masowanie jego ścian za pomocą długiego paska z delikatnej tkaniny, opróżnianie żołądka przez odruchy wymiotne, wypróżnianie treści metodą „słonia” lub „tygrysa”. Zaleca się stosowanie tych metod wymiennie. Przemywanie żołądka powoduje upłynnienie wydzieliny w drogach oddechowych co ułatwia jej odksztuszanie. Działanie mechaniczne oraz w ruchy perystaltyczne powodują oczyszczenie tego organu z nadmiaru śluzu, a metody te są uważane za dobre środki lecznicze w zaburzeniach trawiennych, nadkwasowości żołądka czy chorobie wrzodowej.

Zabiegi dotyczące pobudzenia czynności JELITA CIENKIEGO związane są z praktyką Nauli. Ćwieczenia Nauli to metoda oczyszczania wszystkich narządów okolicy brzucha i polegają na masażu wewnętrznych narządów brzusznych dzięki wykonywanym w odpowiedni sposób skurczom mięśni brzucha. Ćwiczenie napinania i rozluźniania brzuch, wzmacnia cały pas przepony, leczy choroby wewnątrz brzucha usuwając toksyny z przewodu pokarmowego, wzmaga siłę trawienia poprzez podsycanie „żołądkowego ognia” i tonizuje narządy wewnętrzne. Wykonywanie Nauli jest dość często nauczane w szkołach jogi jednak jest trudnym zadaniem i z pewnością  wymaga dużej dawki cierpliwości i wytrwałości.

Do oczyszczenia jelita cienkiego stosuje się też zabiegi takie jak: watasara – wprowadzanie (połykanie) powietrza, warisara – przemywanie jelit wodą poprzez wypicie jej w odpowiednim roztworze i ilości przy zastosowaniu asan ułatwiających przechodzenie wody przez jelita oraz agnisara – wzbudzenie „ognia w żołądku” w drodze mechanicznej poprawiające trawienie spożytych pokarmów.

Wydaje mi się, że temat oczyszczania JELITA GRUBEGO w naszej kulturze jest bardziej powrzechny. Można powiedzieć, że nasze jelita są tym czym dla rośliny korzenie – jeśli korzenie są niedrożne, wówczas nawożenie ich czy podlewanie jest daremne. Podobnie z jelitami – pełne zgłogów, niestrawionych resztek pokarmu nie będą potrafiły wchłonąć i przyswoić substancji odżywczych. Przeciążone i oblepione  pozostałościami, będą się boleśnie odkształcać, co może prowadzić do tzw. uchyłków. Większość z nas słyszała o oczyszczaniu jelita grubego przy pomocy lewatywy. W praktykach jogicznych stosuje się Basti (Vasti) czyli właśnie lewatywy służące oczyszczaniu układu pokarmowego od odbytnicy aż do żołądka. Służą do tego trzy metody: watabasti – przemywanie jelit powietrzem, waribasti – wlewy przy użyciu wody w odpowiedniej ilości i roztworze oraz ganeszakrija – masaż ostatniego odcinka dolnej części układu pokarmowego.

Współcześnie dość powrzechnie wykonywane są zabiegi lewatyw i hydrokolonoterapii, o których mówi się, że usuwają złogi, toksyny, pasożyty bytujące w jelitach, zmniejszają otyłość brzuszną i polepszają wchłanianie wartościowych składników z pożywienia, a które to mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Niezależnie jednak od oceny skuteczności tych zabiegów, warto podkreślić, że są one coraz powszechniej stosowane na całym świecie i nie można zaprzeczyć, że znane są przypadki kiedy to ludzie miesiącami przykuci do łóżka, po takich kuracjach wstawali o własnych nogach, gdyż masy kałowe zalegające w jelicie grubym przyśpieszają rozkład organizmu i proces starzenia.

Do metod oczyszczania należy jeszcze ostatnia – Trātaka. Metoda ta polega na wpatrywaniu się, skupieniu, zogniskowaniu, koncentracji na jakimś obiekcie.

Takim obiektem może być np. płomień świecy, jakiś błyszczący punkt, własny palec lub czubek nosa. Trātaka używana jest np. przez buddystów oraz w kontemplacjach chrześcijańskich. Ćwiczenie to wzmacnia mięśnie gałek ocznych i zapobiega osłabieniu wzroku, jest też antydepresyjną praktyką dzięki której nie tylko oczyszcza się zmysł widzenia, ale i znika chaos myśli.

Opisane powyżej praktyki są jedynie pobieżnym przybliżeniem tematu i z racji swojego zaawansowania wymagają ostrożności i uprzedniej konsultacji z nauczycielem. Warto podkreślić, że zabiegi te dotyczą higieny osobistej i nie są wykorzystywane w żadnych obrzędach religijnych czy zwyczajach społecznych, a nasz przewód pokarmowy nie służy nam tylko do trawienia, ale jest jedną, podobnie jak skóra czy nerki, z dróg wydalania. Tak więc oprócz asan i pracy z oddechem, wśród zaleceń jogi mamy również wskazówki dotyczące higieny.

 

Skoro istnieją wskazówki, a wręcz konkretnie i szczegółowo opisane metody jogicznego oczyszczania, dlaczego we współczesnych szkołach jogi tak trudno jest o nich usłyszeć?

Praktyka tych metod, wymaga dużego doświadczenia, ogromnej cierpliwości i dużej ilości czasu, gdyż większość tych metod, aby być poprawnie i bezpiecznie wykonana właśnie tego czasu wymaga. Ponadto, aby taka praktyka przynosiła oczekiwane rezultaty potrzeba wprowadzenia dużej zmiany i świadomości w kwestii nawyków żywieniowych. Być może takie procesy wydają się być niepotrzebne i przedawnione zachodniemu człowiekowi, który częściej wybiera drogę  wygodną i na skróty.

Uważam, że nasze codzienne nawyki i pożywienie mogą być zarówno czynnikiem zdrowotwórczym i lekarstwem, jak i zabójczą, chorobotwórczą trucizną, dlatego procesy oczyszczania zwłaszcza przy obecnej jakości pożywienia, powinny wejść na stałe do naszej praktyki. W mojej ocenie są elementem wręcz niezbędnym do zbudowania i utrzymania pełnego zdrowia, które stanowi harmonię funkcji cielesnych, zrównoważonego metabolizmu i psychicznego dobrostanu.  Należy brać pod uwagę, że odpowiednia dieta i oczyszczanie organizmu nie działają szybko i potrzeba po prostu czasu na ujawnienie się pozytywnych skutków tego działania.